• Nie wiem gdzie pytać, kogo pytać, w jakich godzinach czy dniach, zatem piszę tu moje pytania, które brzmią:

    1. Czy obywatele Baridasu mogę przysięgać wierność innemu narodowi, bronić innej nacji praw i konstytucji oraz chronić jakąś inną ojczyznę przed wrogami, składać przysięgi innym władcom?
    2. Co z przysięgą składaną Baridasowi i jego Prezydentowi?
    3. Co jeśli wrogiem mojej ojczyzny nr. 1 jest ojczyzna nr. 2 ?
      Na koniec konkluzja, nie podoba mi się (ale jest to oczywiście tylko moje zdanie), że niektórzy stoją w rozkroku, a co więcej preferują bardziej jedną stronę, a w drugiej udzielają się tylko jak trzeba zagłosować na nie, wyrazić sprzeciw lub kogoś obsztorcować.
      Czy Prezydent przewiduje jakieś przysięgi czy deklaracje patriotyczne na wierność Baridasu?
      Przyznam, że sceptycznie odnoszę się do dalszej egzystencji tutaj, mam zamiar przemyśleć swój pobyt w Baridasie.
      Dla mnie przynależność państwowa i v-patriotyzm są bardzo ważne, a widzę iż nie ma parcia tu na takie wartości.

  • @sorcha-raven napisał w Zapytanie nie poselskie:

    1. Czy obywatele Baridasu mogę przysięgać wierność innemu narodowi, bronić innej nacji praw i konstytucji oraz chronić jakąś inną ojczyznę przed wrogami, składać przysięgi innym władcom?

    Obecne przepisy nie zabraniają tego. Inna sprawa, że chyba wszyscy obywatele posiadają inne obywatelstwa chociażby dlatego, że na mocy traktatu zostały przyznane nam obywatelstwa Unii Niepodległych Państw.

    Jeżeli chodzi o moje prywatne zdanie, to nie uważam, by posiadanie obcego obywatelstwa było czymś rażącym. Jest to przecież, we współczesnym mikroświecie, dość częsta praktyka. Przykładowo nie wyobrażam sobie wyciągać jakichkolwiek konsekwencji wobec Oli za to, że angażuje się w życie Voxlandu, czy Ciebie, że zajmujesz się Samundą.

    Należy odróżnić ww. pozytywne przykłady od tych negatywnych. Jeżeli ktoś posiada obywatelstwo państwa i w ramach tego państwa aktywnie angażuje się w akcje mające na celu osłabienie czy zlikwidowanie Baridasu albo państw sojuszniczych, to bez wahania takiej osobie, na wniosek rady (art. 4 ust. 5 lit. c), obywatelstwo odbiorę.

    1. Co z przysięgą składaną Baridasowi i jego Prezydentowi?

    Obecnie przepisy, niestety, nie pozwalają w takiej sytuacji odebrać "automatycznie" obywatelstwa. W tej sytuacji można skorzystać z możliwości i złożyć pod obrady rady wniosek o odebranie takiej osobie obywatelstwa.

    1. Co jeśli wrogiem mojej ojczyzny nr. 1 jest ojczyzna nr. 2 ?

    Nie wiem - to zależy już od każdego z nas. Natomiast, jeżeli jakikolwiek obywatel baridajski zaangażuje się w działania przeciwko Baridasowi, nie zamierzam mu ułatwiać dalszej egzystencji w naszej wspólnocie.

    Czy Prezydent przewiduje jakieś przysięgi czy deklaracje patriotyczne na wierność Baridasu?

    Tak. Uważam, że jak już tylko przejdziemy początkowe komplikacje związane z opracowywaniem nowej konstytucji, powinniśmy się całościowo jako naród pochylić nad kwestią obywatelstw, przysiąg wierności Baridasowi etc.

    Przyznam, że sceptycznie odnoszę się do dalszej egzystencji tutaj, mam zamiar przemyśleć swój pobyt w Baridasie.
    Dla mnie przynależność państwowa i v-patriotyzm są bardzo ważne, a widzę iż nie ma parcia tu na takie wartości.

    Zachęcam zatem do zaangażowania politycznego. Nie chodzi tutaj o pisanie projektów ustaw itd., ale chociażby o rozpoczynanie takich dyskusji jak niniejsza. Uważam, że dobrze się stało, że zainicjowałaś taką rozmowę. Mam nadzieję, że wspólną siłą opracujemy takie rozwiązanie, które pozwoli na zachowanie jedności oraz siły naszej baridajskiej wspólnoty.

    Proszę natomiast pamiętać, że mimo wszystko mikronacje to zabawa i zmiany nie będą się dziać z dnia na dzień. Normalnym przecież jest, że kogoś real złapie i z tego powodu nie będzie w stanie działać aktywnie przez np. tydzień. Tym bardziej, że Baridas ma stosunkowo małą liczbę obywateli. Jest ona wystarczająca, by zapewnić działanie państwa, ale nie by być w stanie swobodnie wymieniać się obowiązkami w razie nagłego ataku realiozy.

    Dlatego też ponownie zachęcam do szerszej działalności oraz do wyrozumienia i zrozumienia, że zmiany nie nastąpią z dnia na dzień, a raczej będą wolniejszym procesem niż byśmy wszyscy chcieli.


  • @sorcha-raven napisał w Zapytanie nie poselskie:

    Na koniec konkluzja, nie podoba mi się (ale jest to oczywiście tylko moje zdanie), że niektórzy stoją w rozkroku, a co więcej preferują bardziej jedną stronę, a w drugiej udzielają się tylko jak trzeba zagłosować na nie, wyrazić sprzeciw lub kogoś obsztorcować.

    Nikt się chyba nie obrazi, że i ja zabiorę głos. Rzeczony rozkrok to istocie zjawisko, które ma duże znaczenie i nie można go ignorować, pozostając przy konstatacji, że trawa u nas zieleńsza. Sam zresztą z różnych względów, głównie towarzyskich, pewien związek z Sarmacją zachowuje. Pomijam tutaj kwestie ludzi, którzy dla pogłaskania po głowie biegają z jednej strony na drugą, bo w sumie nie są potrzebni do szczęścia ani UNP, ani KS.

    Problem jest natomiast, oczywiście moim skromnym zdaniem, że nadal nie mamy tutaj nowej jakości. Wyszliśmy z Sarmacji, bo się nam tam nie podobało i nie chcieliśmy się bawić, ale jakiegoś jakościowego skoku nie generujemy. Owszem, oni poszli w centralizację, a my w decentralizację, ale po za tym jakieś rewolucji nie ma. Nawet mam wrażenie, że jest lekka degresja, gdyż dbałość o to, żeby ludzie zostali doprowadza do tego, że generalnie najlepiej sobie wsadzić kij w dupę jak w Hasselandzie.

    Nie mam cudownego panaceum, ani konkretnej recepty co z tym zrobić, sam pewnie jestem na liście winnych (jak wszyscy?), ale warto może choć spróbować wylistować co nas wkurwiało oraz czy i na co to można wymienić. Drugim KS nie będziemy, musimy znaleźć własną drogę. Oczywiście piszę nie tylko o Baridasie, ale o całym UNP.


  • Bardzo dziękuję za odpowiedzi, obje uważam za satysfakcjonujące mnie prawie w całości, prawie, które robi wielką różnicę i nie idzie tu o działanie w Voxlandzie czy Samundzie, bo akurat z tymi państwami nie mamy na pieńku a przy tym tam nie ma wyłączności na obywatelstwo, chodzi raczej o taką małą rzecz czym jest przysięga obywatelska na rzecz innego państwa, to taki mały szczególik w sumie nie istotny przecież.
    No ale nie będę ciągnąć tego tematu, poczekam, popatrzę i zapewne jeśli będę miała konkretne propozycje zmian, napiszę je.
    Dziękuję Panie Prezydencie za zainteresowanie i chęć uregulowania ważkich spraw dla Baridasu.


  • @sorcha-raven napisał w Zapytanie nie poselskie:

    i nie idzie tu o działanie w Voxlandzie czy Samundzie, bo akurat z tymi państwami nie mamy na pieńku a przy tym tam nie ma wyłączności na obywatelstwo, chodzi raczej o taką małą rzecz czym jest przysięga obywatelska na rzecz innego państwa, to taki mały szczególik w sumie nie istotny przecież.

    Dokładnie, dlatego w poprzedniej wypowiedzi rozróżniłem aktywność w innych mikronacjach na pozytywną (z punktu widzenia Baridasu: Voxland, Samunda itd.) i tę negatywną (prowadzenie aktywnych działań przeciwko Baridasowi i państwom sojuszniczym).

    Podejrzewam, że najbardziej problematyczna jest kwestia Sarmacji, tj. tego, że część naszych obywateli posiada ichniejsze obywatelstwo. Tutaj widzę taki problem, że:

    • ktoś może posiadać obywatelstwo sarmackie i nie przywiązywać do tego żadnej uwagi
    • gdyby pojawiły się u nas przepisy pozbawiające obywatelstwa baridajskiego w przypadku nabycia obywatelstwa sarmackiego, Sarmacja mogła by "trollować" nas nadając nam obywatelstwa bez naszej zgody itd.

    Osobiście posiadam obywatelstwo sarmackie. Nawet nie pamiętam, w jaki sposób je ponownie zdobyłem. Utrzymuje je w zasadzie jedynie przez to, że czasem ktoś podeśle mi link do ich forum/strony i przez to nie przekraczam tej magicznej bariery 30 dni niewchodzenia na ich stronę. Nie poczuwam się do respektowania tamtejszej przysięgi obywatelskiej i niespecjalnie chce mi się tam cokolwiek pisać. Nawet, jeżeli tym czymkolwiek byłoby zrzeczenie się obywatelstwa.

    Natomiast, jeżeli uważasz, że już samo posiadanie ich obywatelstwa przeze mnie jest, w twoich oczach, niepożądane, nie mam problemu się go zrzec. Tylko tak jak wcześniej - faktycznie proszę o taką informację, bo z własnej woli niespecjalnie chce mi się tam czegokolwiek pisać.

    No ale nie będę ciągnąć tego tematu, poczekam, popatrzę i zapewne jeśli będę miała konkretne propozycje zmian, napiszę je.

    Super! Ogólnie chcę jeszcze raz podkreślić, że takie rozmowy są nam jak najbardziej potrzebne i fajnie, że napisałaś tego posta. Nie ukrywam, że obecna sytuacja to dla Baridasu duża zmiana i jest potrzeba uregulowania pewnych kwestii, chociażby w formie szeroko pojętej umowy społecznej.

    Jeżeli chodzi o rzeczy, które mnie wkurzały w Sarmacji, to podejrzewam, że są nieaktualne. No chyba, że nic się nie zmieniło od momentu kiedy przestałem aktywnie działać. 😉


  • @kristian-arped mnie nie interesuje kto jakie i ile ma obywatelstw, bo to nie jest ważne jeśli działa w Baridasie, angażuje się choćby w minimalnym stopniu w życie państwa.
    Nie mam zamiaru Cię namawiać do zrzeknięcia się obywatelstwa w KS, nie przeszkadza mi to.
    Tak jak pisałam, dostałam odpowiedzi na swoje pytania, jak pisał wyżej @Wojciech-Hergemon trzeba znaleźć własną drogę i dlatego zaczęłam tę dyskusję, bo warto sobie wszystko powiedzieć co nas niepokoi lub co chcielibyśmy zmienić.
    Uważam, że w tej chwili bardzo dobrym sposobem na osiągnięcie jakichś ram jest dyskusja, ubolewam tylko, że mało osób się wypowiada.


  • @wojciech-hergemon napisał w Zapytanie nie poselskie:

    Nie mam cudownego panaceum, ani konkretnej recepty co z tym zrobić, sam pewnie jestem na liście winnych (jak wszyscy?), ale warto może choć spróbować wylistować co nas wkurwiało oraz czy i na co to można wymienić. Drugim KS nie będziemy, musimy znaleźć własną drogę. Oczywiście piszę nie tylko o Baridasie, ale o całym UNP.

    To, że diuk K. wciąż nie przeprosił najbardziej mnie wkurwia.


  • @wojciech-hergemon Dla mnie było za dużo polityki, a za mało narracji.