• Ola Marcjan-Chojnacka 19 godzin temu
    Temat jest zamknięty. W tpku dyskusji z przedstawicielami dreamlandu ustanowiliśmy consensus pomiędzy naszymi dążeniami. Ten consensus znajdzie się w traktacie, który jest prawie ukończony.
    
    Można go znaleźc na discordzie na kanale Baridasu, lub na #traktat.
    Od razu zaznaczę, że nikt nie zgłaszał objekcji, więc przyjmuję to za brak sprzeciwu na obecna treśc traktatu. Który oczywiście podpiszę.
    
    Nie sądzę, aby ta dyskusja miała gdziekolwiek dalej iść, więc zamykam temat.
    

    Szanowna Rado,

    aktualne działania Pani Prezydent to jakiś słaby, nieśmieszny żart. Przecież to jawny totalitaryzm, władza zgarnięta w kwestii jednej osoby. Po co nam organy prawodawcze i opiniotwórcze? Pani Prezydent i tak podpiszę traktat mimo sprzeciwu i żądań debaty nad treścią traktatu. Ucinanie dyskusji i zamykanie tematu, a gdzie wolność słowa i możność wypowiedzenia się? Gdzie możliwość udzielenia poparcia lub wyrażenia niezgody?

    Chciałbym wezwać do poważnej debaty nad działaniami Pani Prezydent, które są jawnym łamaniem zapisów ustawy zasadniczej oraz skupieniem władzy całkowitej w rękach jednej osoby. Dlaczego nie debatujemy na łamach rady? Dlaczego dyskusje na kanałach discordowych są wiążące? Dlaczego obywatele baridajscy, którzy wyrażają swoja wole poprzez Radę są pomijani? Na to nie może być zgody. I chciałbym oficjalnie wyrazić sprzeciw wobec takich działań głowy państwa.


  • @Adrian-Józef-Alatristé napisał w [Debata] Czy to jakiś żart?:

    Ola Marcjan-Chojnacka 19 godzin temu
    Temat jest zamknięty. W tpku dyskusji z przedstawicielami dreamlandu ustanowiliśmy consensus pomiędzy naszymi dążeniami. Ten consensus znajdzie się w traktacie, który jest prawie ukończony.
    
    Można go znaleźc na discordzie na kanale Baridasu, lub na #traktat.
    Od razu zaznaczę, że nikt nie zgłaszał objekcji, więc przyjmuję to za brak sprzeciwu na obecna treśc traktatu. Który oczywiście podpiszę.
    
    Nie sądzę, aby ta dyskusja miała gdziekolwiek dalej iść, więc zamykam temat.
    

    Szanowna Rado,

    aktualne działania Pani Prezydent to jakiś słaby, nieśmieszny żart. Przecież to jawny totalitaryzm, władza zgarnięta w kwestii jednej osoby. Po co nam organy prawodawcze i opiniotwórcze? Pani Prezydent i tak podpiszę traktat mimo sprzeciwu i żądań debaty nad treścią traktatu. Ucinanie dyskusji i zamykanie tematu, a gdzie wolność słowa i możność wypowiedzenia się? Gdzie możliwość udzielenia poparcia lub wyrażenia niezgody?

    Chciałbym wezwać do poważnej debaty nad działaniami Pani Prezydent, które są jawnym łamaniem zapisów ustawy zasadniczej oraz skupieniem władzy całkowitej w rękach jednej osoby. Dlaczego nie debatujemy na łamach rady? Dlaczego dyskusje na kanałach discordowych są wiążące? Dlaczego obywatele baridajscy, którzy wyrażają swoja wole poprzez Radę są pomijani? Na to nie może być zgody. I chciałbym oficjalnie wyrazić sprzeciw wobec takich działań głowy państwa.

    Szanowna Rado,

    od samego początku istnienia Republiki Baridas mamy do czynienia z totalitarnym podejściem do stanowienia prawa (stan wyjątkowy oraz jedna z wcześniejszych konstytucji, które nie zostały uchwalone przez Radę), a obecnie wydaje się, że wszystkie decyzje ma podejmować Pani Prezydent.

    Cytat:
    @Sorcha-Raven napisał w Gubernie:

    Proponuję nie dramatyzować, wszyscy dobrze wiemy, że republika to nie królestwo. Teraz jesteśmy w Republice Baridas i te zwyczaje, uprawnienia czy inne praktyki dotyczące wewnętrznej struktury państwa nie będą takie same.
    Mamy Konstytucję jaką mamy. Do nas wszystkich należy aby nasze prawo, zasady, zwyczaje były takie jakie nam pasują.
    Zatem zamiast spierać się proponuję składać konkretne projekty.

    Mam wrażenie, że w Królestwie Baridasu mieszkańcy i obywatele (mimo, że niektórzy uważali, że władza królewska jest absolutna) mieli większy wpływ na ważne dla kraju decyzje.

    Bez debaty w Radzie i wspólnie podejmowanych decyzji nie widzę w obecnym Baridasie demokracji. O decyzji dotyczącej podpisania Traktatu Unii nie wspomnę, bo wątpię by w końcu rozpoczęła się jakaś formalna dyskusja poza przekrzykiwaniem się na discordzie, który stał się pierdolnikiem.


  • Rozmawialiśmy o tych i innych sprawach przez dwa dni na kanale discordu, zatem uważam iż wszystko (przynajmniej z mojej strony) zostało powiedziane.