
Mamy to! Chociaż jeszcze nie dowierzam, oddycham już z ulgą, patrząc jak kapitan i filar drużyny Juliano Junior, unosi trofeum w górę. Puchar lśni w blasku reflektorów. Z sektorów zajmowanych przez kibiców w niebiesko-czerwonych szalikach pobrzmiewają radosne pieśni.
Tak kończy się 38. sezon SLP, w którym mieliśmy grac o utrzymanie, a do końca biliśmy się o mistrzostwo. Po kapitalnym początku i trudnej końcówce osiągamy to, na co pracowaliśmy przez lata. Po tym, jak spektakularnie roztrwoniliśmy sześciopunktową przewagę, nie było pewne czy zakończymy sezon choćby na drugim miejscu. Na szczęście koncentracja w meczu z FC Bullace była ogromna i zdołaliśmy przypieczętować sukces pięknym pogromem. Rywale, którzy jeszcze mogli nas dogonić, także zagrali dla nas, remisując swoje spotkania.
Teraz czas euforii i szampanów. Dam zawodnikom odpocząć, a później ułożę plan na kolejny sezon. Może w końcu powalczymy też o puchar...
