Nawigacja

    Cesarstwo Teutonii (Emporrak Teutonie)

    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Cesarski System Centralny
    • Główna
    • Discord
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy
    • Archiwalna strona Królestwa Teutonii
    1. Strona startowa
    2. Jul
    J
    • Profil
    • Obserwowani 0
    • Obserwujący 0
    • Tematy 0
    • Posty 32
    • Najlepsze 25
    • Grupy 0

    Jul

    @Jul

    46
    Reputacja
    3
    Wyświetlenia
    32
    Posty
    0
    Obserwujący
    0
    Obserwowani
    Dołączono Ostatnio online

    Jul Obserwuj

    Najlepsze posty napisane przez Jul

    • RE: Auterra

      -Wojciech... - Jul znów zawiesiła głos - jeśli brakcie Ci środków do życia, zawsze chętnie przygarnę cię do swojej posiadłości w górach smoczych!

      Siedzieli i jedli. I znów pili - która to nasza butelka wina tego wieczoru? - faktycznie ciężko jej było skupić myśli, by to zliczyć. 3? a może 4? Dziwne wydawało się to, że pomimo dobrego asortymentu, w środku było zaskakująco mało ludzi.

      -Jaki mamy plan na jutro? O której jest ten pokaz mody? Powinniśmy być wcześniej? Ile on potrwa? - zaczęła się na głos zastanawiać. Jul zależało, by wrócić do Grodziska wieczornym lotem. Następny miał się odbyć dopiero za kilka dni..

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Jul patrzyła na rachunek... ale nic z niego nie wyczytała, cyferki na nim tańczyły dzikie tango. Wstała i poczuła, że w jej czaszce również i neurony dziko pląsają.

      -Hmm.. cały ciemnoniebieski będzie bardziej ci pasował. I powinien być odpowiedni na tę okazję. I pasuje do mojej sukienki! - ostatni argument tak naprawdę był w jej mniemaniu najważniejszy - Musisz zdecydować! - wykrzyknęła ni stąd, ni zowąd - Albo zamykasz definitywnie przeszłość albo o nią walczysz! Stanie w rozkroku nikomu dobrze nie zrobiło!

      Wychodząc złapała Wojciecha za ramię. Niech myśli, że jest fajny, chociaż w zasadzie tylko dzięki tej asekuracji dała radę prosto wyjść z knajpy.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      Przed wyjściem trzy razy pytała, czy ma bilety. Trzy razy dał jej odpowiedź twierdzącą! Raz nawet uderzył się w pierś w okrzykiem, że w kieszenie bezpieczne bilety są. Jul wiedziała, że to prawda nie była. Idąc po wodę do kuchni (zaschło jej w gardle, z przerażeniem uświadomiła sobie, że przez ostatnich kilkanaście godzin wlewała w siebie Bianco frizzante) zauważyła je na stole i zgarnęła do torebki.

      Miała lekką satysfakcję z kajającego się Wojciecha. Gdy spostrzegła na jego czole kroplę potu, zlitowała się i wręczyła hostessie kopertę z biletami.

      Weszli.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      -Kiedy bankiet się rozpocznie? Mam już ochotę coś zjeść... Można kupić to ubranie? Wiecie, to z pokazu?

      Jul na wieść (kolejny raz!) o sprawach eks Wojciecha, dała mu potężnego kuksańca w bok. Od dwóch dni bezustannie słucha o tym, że go zostawiła, okradła.. Chciała wyzerować herbatę, lecz pomyliła filiżanki i wyzerowała wódkę... No nic - Mogę dolewkę?

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      Jul znów była w formie. Czuła się lekko głodna, poza tym znów tryskała energią. Wrócił jej też humor, po nietakcie Wojciecha. Wybuchnęła śmiechem i zwróciła się do Alusia - Na loterii ojców jesteś niekwestionowanym zwycięzcą na tej sali. Twój przynajmniej nie jest taki przypałowy.

      Obok Wojciecha pojawił się jakiś mężczyzna. Jakby gdzieś go, ale nie dziś, widziała.. hmm. - skąd inspiracja do stworzenia tych dzieł?

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Było parę minut po 12. Po początkowych problemach z lądowaniem i kilkukrotnym kołowaniem nad Auterrą, w końcu się udało. Gdy Jul wyszła z samolotu, słońce ją oślepiło. Na szczęście pogoda sprzyjała. I dobrze, spodziewała się intensywnego weekendu. Wygięła się i spojrzała na swój tyłek. Miała wrażenie, że te kilka godzin w samolocie ewidentnie źle jej zrobiły. A chciała dobrze wyglądać! Przynajmniej sukienka niezmięta, pomyślała. Nie spakowała dużo rzeczy, nie spędzi tu przecież dużo czasu. Z bagażem zeszła na płytę lotniska.
      Pasażerowie rejsowca podążyli w stronę terminalu. Ona zaś kręciła się wokół samolotu. Spojrzała na zegarek... gdzież ten Wojciech, zaczęła się niecierpliwić. A gdy się niecierpliwi, chodzi w kółko. Tam i z powrotem. I stało się. Właśnie w tym momencie jej walizka otworzyła się. Wypadły z niej wszystkie rzeczy, łącznie z kiecką na poniedziałkowy event...

      draw-any-custom-pin-up-girl-oil-portrait.jpg

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Jakąś godzinę później Jul, już gotowa, czekała na ławce pod willą. Obok pięły się wysokie drzewa. Wzięła ze sobą sweter, wieczorne powietrze niewiele miało wspólnego z tym południowym. Ale wciąż było przyjemne. Zmiana klimatu nieraz dobrze robi, myślała, hibernując na owej ławce. Zastanawiała się, skąd ta tajemniczość. Przypuszczała, że kryć się za tym może nagłe pojawienie się byłej żony. Albo.. tęskni za Sarmacją? Hipotez mogło być dużo, liczyła, że wieczorem Wojciech je zweryfikuje.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Siedzieli tak, jedli i pili. Godziny mijały na rozmowie. Widać było, że oczy Wojciecha robią się coraz bardziej mgliste, trunki które w siebie wlewał dawały rezultat.
      -Wojciech! Jak zareagowałeś na powrót twojej eks? Dlaczego w zasadzie się rozwiedliście? Jak Twoje uczucia... zupełnie wygasły? - rozpoczęła chyba delikatny temat.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      -Wojciech! - znów musiała się roześmiać - nie po to przyleciałam, by spóźnić się na pokaz mody! Przecież nie wejdziemy na salę, gdy prezentowana będzie ostatnie kreacja! Nie będę potem wiedzieć, jakie są trendy...

      Zdziwiła się, że permanentnie dobrze ubranemu grafowi nie zależy na obecności na wydarzeniu, na którym hipotetycznie zależeć mu powinno. A może tylko gra? Zachowywał się tego wieczoru dosyć jednak atypowo. -Co będziesz robił po pokazie? Zostajesz w Auterze? Jaki jest twój kolejny cel? I co to za interesy, o których mówisz? - zalała go falą wypowiedzi mając nadzieję, że zapamięta pytania.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      -Czy wszystko w porządku z twoim synem? - szepnęła Wojciechowi do ucha - jest po prostu mrukliwy i nieufny wobec obcych czy coś podczas jego rozwoju poszło nie tak?

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul

    Najnowszy post utworzony przez Jul

    • RE: Auterra

      Nie ma się co oszukiwać. Jul nie czuła się dobrze na terenie Unii, szczególnie po tak długim czasie tu spędzonym. Wojciech z kolei unikał sarmackich terytoriów. Była to niezaprzeczalna prawda.

      -Wojciech! To były pełne przygód dni, jak za starych, dobrych czasów! - zaczęła zamyślona Jul - ale wszystko, co dobre mija! Liczę, że niebawem mnie odwiedzisz!.

      Pomachała mężczyźnie i wskoczyła do samochodu, który szybko pomknął w stronę lotniska.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Tragikomizm tej sytuacji przerósł wszelkie wyobrażenia. Wyłowione ciało, reanimacja, zaskakujący zwrot akcji. Noc była długa, już świtało. Przedłużony pobyt w Auterze obfitował w tak wiele krzywych akcji, że Jul chciała już odpocząć w swojej posiadłości w Górach Smoczych.

      Wyciągnęła dłoń po djaruma. Wojciech miał rację, tego potrzebowała.

      -Z samego rana mam samolot do Grodziska - rzekła do towarzysza - myślałam, że mnie odwieziesz... ale jesteś cały mokry! pożyczysz mi kierowcę z limuzyną? Oddam w nienaruszonym stanie - zaśmiała się - zarówno kierowcę, jak i limuzynę.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Wojciech był bez spodni. Miał na sobie jasnoniebieskie slipy, które w tym momencie mokre przylegały do ciała… Tu leży chyba-martwy człowiek, mózg Jul bezlitośnie sprowadzał ją na ziemię.

      W czasie rzeczywistym, gdy wkurwiony Wojciech szukał w książce, jak wykonać pierwszą pomoc w takim wypadku, Jul wykonała telefon do TAM, by przysłali specjalistów. Nagle Wojciech uderzył kobietę prawie-umarłą w klatkę piersiową, i ona się ocknęła. Uff, jednak żyje. Przekręciła się na piasek i powoli wstała.
      -Jesteś bohaterem! – Jul krzyknęła do Wojciecha!

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Może to nie przypadek, pomyślała Jul. Zawsze, gdy atmosfera robiła się gorąca, wszystko trafiał szlag. Tak, jak i teraz – z wody wynurzył się Wojciech, za sobą taszcząc kobiecą postać w sukni balowej. Jul była trzeźwa jak poranek. I zaczęła panikować. Owszem, czytała magazyn Teutońskiej Akademii Medycznej ale w tym momencie miała ziejącą dziurę zamiast pracującego mózgu. Co robić, gorączkowo myślała. Czy… to coś jeszcze żyje?

      -Sprawdź, czy oddycha! – krzyknęła do Wojciecha, który był bliżej nie-wiadomo-czy-topielca.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      To wszystko działo się tak szybko! W jednej chwili, gdy ją przytulał, w głowie Jul rodziły się niecne, ale jakże emocjonujące scenariusze rozwoju dalszej akcji, od czasu rozwodu mocno brakowało jej damsko-męskich relacji, w drugiej zaś chwili gwałtownie wstał. Jul była zaskoczona, to prawda – słyszała jakiś dźwięk ale nie spodziewała się, że to może być coś poważnego.

      Wojciech tymczasem w pośpiechu ściągał buty. Zrzucił z siebie marynarkę i zniknął w ciemności. W świetle księżyca widziała jego umięśnione, oblepione mokrą koszulą, barki. Płynnie poruszał się w wodzie, jej myśli znów odpłynęły w niebezpiecznym kierunku. Czar atmosfery prysnął, gdy wyłonił się z wody… ciągnąc… trupa?!

      -Ja pierdole!!! - Jul krzyknęła przeraźliwie! – Co to? Czy to… żyje?

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Auterra

      Gwiazdy plątały jej się w oczach. Oparła się o Wojciechowe ramię i przymknęła oczy. Szkoda sensu na szukanie celu w postaci 2 punktów.

      Trwali tak, gdy usłyszała natężony dźwięk fal, jakby coś mocno plusnęło - Słyszałeś to? - zapytała Wojciecha. Zastanawiała się, czy to jakaś ryba, czy uczestnik imprezy. Wyobraźnia krzyczała, że to na pewno ktoś się topi...

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      Wojciech wyglądał, jakby potrzebował świeżego powietrza. Jul też go potrzebowała. Skinęła mu więc głową na znak potwierdzenia i wyszli po angielsku.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      Jul spojrzała na Alusia, ale widok ten spowodował mdłości. Spojrzała więc na Wojciecha, ale miał dziwne spojrzenie, na tyle dziwne, że zapytała: po ojcu tak ma?

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      -Tak! Na pewno wsiądę do przeklętego odrzutowca, o którego kłócicie się od tak długiego czasu! - Jul była mocno zirytowana bezmyślnością tej propozycji! Zegarek nie pasował jej do stroju, więc go nie wzieła. Teraz dodatkowo zdenerwowała się tym, że Wojciech jej nie ostrzegł, że jest tak późno wcześniej - OWszem! Odleciał samolot beze mnie! Ale jeśli to dla ciebie taki problem, by mnie przenocować jeszcze parę dni i wolisz wsadzić mnie w przeklęty, niepewny środek transportu, to sobie daruj! Poradzę sobie!! - wykrzyczała w jego kierunku.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul
    • RE: Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

      Jul odmachała organizatorce, ale tej już nie było. Przy stole zaś toczyła się dyskusja, gdzie powinna wylądować zawartość żołądka Alusia.

      -Myślę, że na jego własne buty - rzekła podnoszą jedną brew. A potem szepnęła Wojciechowi do ucha - jeszcze jedno słowo usłyszę od ciebie o odrzutowcu, a marny twój los.

      napisane w Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
      J
      Jul