Eugeniusz z Elizabet przechadzali się powoli plażą w stronę Domu Mody „Auterra”. Rozmawiali i śmiali się ze swoich żartów. Następnie zawrócili i krok za krokiem szli w kierunku Głównego Wejścia na Plażę Centralną w Auterze.
Oboje wyszli z plaży. W Auterze było pusto, cicho i pochmurno. Było jeszcze rano.
-Więc gdzie teraz idziesz? - zapytał Eugeniusz
-Dobre pytanie. Czy w ogóle ktoś wie dokąd idzie? Dokąd zmierza? - odpowiedziała z uśmiechem dziewczyna.
-Filozoficzna odpowiedź... - odpowiedział Eugeniusz -Lubię takie. - dodał.
-Dziewczyny czy odpowiedzi? - zapytała zawadiacko Elizabet.
-Heh, i odpowiedzi, i dziewczyny. - powiedział i zapytał po chwili. - To co? Może wspólne śniadanie? Znam taką dobrą kafejkę na rogu.
-Z chęcią.