Nawigacja

    Cesarstwo Teutonii (Emporrak Teutonie)

    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Cesarski System Centralny
    • Główna
    • Discord
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy
    • Archiwalna strona Królestwa Teutonii

    Lądowanie w Ruhnhoff

    Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
    4
    62
    4268
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Wojciech Hergemon
      Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez Wojciech Hergemon

      – Barfo dofre. W Biednej Refuplice… - graf przeżuł większy kęs i zapił wódeczką z gwinta - …tyle to jefliśmy przez cały tycień. – prędkość z jaką graf pochłonął drugą porcję paluszków z kurczaka z serem była wręcz niebywała. Po zakończeniu konsumpcji owych rarytasów zapatrzył się przez okno na smutny widok przemysłowej części Ruhnhoff po czym zwrócił się do Królowej Teutonii – Kiedy w końcu będzie ślub? Myślę, że jesteśmy w stanie znaleźć najlepszą partię w Teutonii. – podał Królowi Dreamlandu flaszkę – Jeszcze wódeczki?

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
      • Aleksander
        Aleksander ostatnio edytowany przez

        Król przejął flaszkę z rąk ojca, a następnie pociągnął kolejny solidny łyk - Wracają wspomnienia - po czym upił jeszcze raz i odstawił flaszkę na stół.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Joanna Izabela
          Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

          – O czyj ślub pytasz? Jeżeli o twojej byłej żony to myślę, że najlepiej udać się do niej w odwiedziny, aby się dowiedzieć. Chyba, że pytasz o swój...nie wiem jednak czy znajdę dla ciebie najlepsza partię - odpowiedziała Królowa i zaczęła się bawić pierścionkiem, który wcześniej tak dokładnie ukrywała co było oznaką irytacji.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
          • Wojciech Hergemon
            Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

            – Myślę, że o Natalię walczą liczni kawalerowie. Ba, słyszałem na lotnisku nawet plotki, że i twój ojciec czyni w tym kierunku podchody. Ale to baby w bufecie gadały, więc za poważnie bym tego nie traktował. – graf dolał Królowej wódki do herbaty i pociągnął łyk z flaszki – Natomiast jeśli chodzi o mnie, podobno pierwsza żona jest zawsze najlepsza, więc po co szukać kolejnej? – dodał z uśmiechem.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
            • Joanna Izabela
              Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

              – Wobec tego o jakim ślubie mówimy? Nie słyszałam żadnych innych pogłosek - Joanna Izabela wypiła kolejny łyk herbatki, która powoli zamieniała się coraz bardziej w wódkę zabarwioną na brązowo.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
              • Wojciech Hergemon
                Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                – Jak wczoraj kupowałem tę makrelę w rybnym na osiedlu to słyszałem... – zaczął graf – Właśnie, może zjesz jednak trochę rybki? Jak będziesz tak piła na pusty żołądek to się porzygasz...

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                • Joanna Izabela
                  Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

                  – Po tej rybce to na pewno się porzygam, a tak to tylko jest wysokie prawdopodobieństwo, że tak będzie - Królowa znowu wzięła łyka - to co w tym rybnym niby słyszałeś, czego ja nie słyszałam?

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                  • Wojciech Hergemon
                    Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                    – No słuchaj, poszedłem do tego rybnego, co jest tutaj na dole, na rogu, wiesz na skrzyżowaniu Megawęża i Namiestnika von Lichtensteina, żeby sobie kupić wędzoną makrelę. Aluś, może ty się poczęstujesz? – zwrócił się graf do Króla Dreamlandu – Mają tam zresztą też fenomenalne śledzie. W każdym razie tam pracuje taka sympatyczna młoda dziewczyna, właśnie na tym stoisku co są wędzone ryby, i tak się złożyło że słyszałem jak rozmawiała z klientką, taką miłą starszą panią, mieszka zresztą na parterze pod numerem 7. No i tak się przysłuchałem ich rozmowie i usłyszałem... – w tym momencie ktoś załomotał do drzwi – Wybaczcie. – powiedział graf i udał się do drzwi, a po chwili wrócił z elegancką kopertą, którą otwarł przy swoich gościach – Zobaczcie, zaprosili mnie na jakiś raut w Auterze!

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                    • Joanna Izabela
                      Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                      Joanna Izabla spojrzała na trzymane zaproszenie przed wuja.
                      -Ah..tak widzę, że z pocztą macie tez problemy. Impreza jest w poniedziałek. Polecam wykupić wszystkie stroje dzięki czemu swojej byłej żonie sprawisz przyjemność.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                      • Wojciech Hergemon
                        Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                        – W sensie powinienem przez podstawionych ludzi to wykupić i opłacić jakiś pismaków, żeby się zachwycali? Zapominasz chyba, że to moja była żona, a jeśli wierzyć plotkom z bufetu, to raczej twój ojciec powinien. – odpowiedział graf.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • Joanna Izabela
                          Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                          -Raczej chodziło mi o twoją zmianę garderoby. Słyszałam, że Natalia ma świetny gust. Co do mojego ojca, to czasem nie warto wierzyć plotkom, podobno jedna mówi że jestem żoną twojego syna - mówiąc to spojrzała na Aleksandra z nutą rozbawienia - Na pewno byłoby to koszmarne doświadczenie. Nie jestem pewna tylko dla kogo bardziej.

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                          • Wojciech Hergemon
                            Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                            – Na tych pokazach mody, to są ubrania jak dla klauna. Normalnie się ubiorę. – odpowiedział graf – A co do was, to myślę, że byliście by zgodną i szczęśliwą parą. Zresztą może w tych plotkach jest coś na rzeczy? - spojrzał z zaciekawianiem najpierw na prawo, a potem na lewo, na obie koronowane głowy siedzące z nim na kanapie.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Aleksander
                              Aleksander ostatnio edytowany przez

                              — Joanna nie jest w moim typie - uciął szybko król Dreamlandu - Poza tym jest moją bratanicą - dodał po chwili

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj -1
                              • Joanna Izabela
                                Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

                                – Zastanawiam się czy ta rodzina jest już aż tak zepsuta, że serio proponujesz mi swojego syna i nie zamierzam za nikogo wychodzić - powiedziała nie kryjąc irytacji.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj -1
                                • Wojciech Hergemon
                                  Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                                  – Przecież to ty zaczęłaś i pomyślałem, że może faktycznie coś jest na rzeczy i chcecie mi coś powiedzieć, ludzie tyle przecież gadają, chociażby ta w rybnym... – zdziwił się graf – To dość nietypowe, że nagle odwiedzacie mnie w tym samym czasie.

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                  • Joanna Izabela
                                    Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

                                    -No ja chciałam wyjść żeby dać ci sam na sam z synem - przypomniała mu - w ogóle pewnie niedługo i tak będę się musiała zbierać, trzeba wybrać się na pokaz mody do Auterry.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 3
                                    • Wojciech Hergemon
                                      Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                                      – Na pokaz mody to się pewnie wybiorą wszyscy. Natomiast naprawdę nie musiałaś się wdawać dzisiaj w tę burdę w parku. – powiedział graf z dezaprobatą i nalał Królowi Dreamlandu i sobie po kieliszku, natomiast Królowej Teutonii jedynie pół – Już w parku dałaś popis.

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                      • Wojciech Hergemon
                                        Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                                        Graf rozlał resztkę kolorowej wódki kupionej przez Królową Teutonii po drodze w osiedlowym monopolowym. Etykieta wskazywała, że jest to rzekomo wyśmienity trunek o smaku czerwonej porzeczki. Wszyscy wypili.

                                        – Co za świństwo – skrzywił się graf – naprawdę nic innego nie było w tym sklepie? Słuchajcie koniec tej imprezy, muszę ogarnąć jakiś dojazd do Auterry, skoro przysłali mi już te zaproszenie.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • Michał Jerzy Potocki
                                          Michał Jerzy Potocki ostatnio edytowany przez

                                          || Nie wiem czy w takim stanie trafi Pan do Auterry. Dobrze, że ma Pan dwa dni. 😄 😉

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • Joanna Izabela
                                            Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                                            Joanna Izabela widzac ze ja wuj wygania skrzywila sie ale wiedziala ze ma dojazd wprost do Złotego Grodu. W koncu królewskie czy juz raczej cesarskie samoloty i samochody czekaly na jej znak. Pożegnala się z Wojciechem nie proponując mu nawet wspólnej przejażdżki do Auterry i wybrała sobie pojazd w którym w spokoju mogłaby przespać podróż.

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                            • first-post
                                              last-post