• Teutończycy, Loardczycy, Autterczycy,
    Mamy kilka len, trochę mitów, trochę Auterry, topografie w sumie to tyle. Loardia klimatycznie i narracyjnie leży trupem.

    Wątek służy do zgromadzenia pomysłów na temat Loardii. Na południowej granicy Wandystan ma pustynię, na północy mamy góry. Klimatycznie i narracyjnie, łącząc legendy Vlada o Loardzkich władców końskich, jak i fakt że w Auterze odbywają się wyścigi konne uważam, że niezłym pomysłem było by powiązanie jakoś narracji stepowej z Teutonizmem i Feudalizmem - jednak nie brzmii to szczerze mi jakoś najlepiej. Zapraszam do pisania swoich własnych pomysłów, bo Loardia od kilku lat są szczerze tylko Teutońskimi pikselami.


  • Szanowny Panie Cillianie Sa... erucaeg (wybaczy Pan, ale nazwisko wielce egzotyczne),

    Przez pewien czas miałam tę przyjemność i możliwość działać na rzecz Auterry i zdążyłam zapoznać się z informacjami dotyczącymi miasta, nieco mniej na temat Loardii samej w sobie. Odczułam Auterrę jako miasto portowe, zakątek wakacyjny Teutończyków, miejsce skupiające handel morski regionu. Mówiąc szczerze wydawało mi się wtedy, że Auterra nie tchnie duchem Teutonizmu, jakby nie pasowała do reszty układanki, w porównaniu np. z Zielnyborem czy Srebrnym Rogiem. W związku z tym wolałabym zarówno to miasto jak i generalnie Loardię przeredagować.

    Osobiście widziałabym Loardię jako "Kresy" Królestwa Teutońskiego z "Krymem" jako stolicą. Bezkresne stepy, na których dawniej żyły dzikie konie, dzisiejszy symbol tego miejsca, świetnie zgrywałyby się ze sobą. Loeardia mogłaby być podbitym terenem, który został podzielony i rozdysponowany pomiędzy teutońską arystokrację, która miałaby tam posiadłości i ogromne plantacje czy też po postu włości, wioski itp. Narracyjnie warto byłoby dorzucić coś kontrowersyjnego. Gdyby tak na teutońskich plantacjach pracowali rdzenni mieszkańcy jako niewolnicy lub po prostu poddani, walczący o swoją niepodległość... Wydaje mi się to wątkiem, który mógłby pobudzać wyobraźnię.

    Zatem podsumowując, widziałabym Loardię jako mieszankę ukraińskich stepów, Krymu, okupowanych Kresów i Secesji.


  • @Cillian Ale jak to się narracyjnie nic nie dzieje? Ja piszę sobie opowiadnaie o Auterze „Auterski Poranek” można przeczytać już 3 części 😉

    A tak ogólnie to w Loardii mało się dzieje, bo każdy (prawie każdy) związany jest z Teutonią, a parafrazując piosenkę prawdziwych Loardczyków już nie ma. Tak, tak, wiem, wiem jest Avril von Lenghtov 😉


  • Ale bycie związanym z Teutonią nie oznacza, że nie można być zwiazanym z Loardią. Loardia jest częścią Teutonii, a założyciel Loardii jest Królewską Wysokością 🙂


  • Ależ oczywiście, ale problem w tym że całe życie Teutonii toczy się w Teutonni, a Loardia stoi pusta. A ta kontynentalna to już w ogóle. Być może problemem jest za mało osób mieszkających tu w Loardii


  • Nie powiedziałbym, że za mało nas mieszka w Loardii. Sereus, Natalia, Mateusz, Ja i ty to już pięć osób, a przed wyjściem z KSów w Auterze zamieszkiwało osiem. Problemem nie jest brak ludzi, ale brak ciekawości Loardii - bo nikomu nie chcę się rozwijać pustych pikseli na mapie, każdy chcę mieć fundamenty pod swoją narrację.


  • @Eugeniusz-Maat napisał w Kwestia Loardii:

    @Cillian Ale jak to się narracyjnie nic nie dzieje? Ja piszę sobie opowiadnaie o Auterze „Auterski Poranek” można przeczytać już 3 części 😉

    A tak ogólnie to w Loardii mało się dzieje, bo każdy (prawie każdy) związany jest z Teutonią, a parafrazując piosenkę prawdziwych Loardczyków już nie ma. Tak, tak, wiem, wiem jest Avril von Lenghtov 😉

    Nie no spoko... tak sobie pominąć twórcę Loardii .. i dać w jego miejsce jakiegoś sarmate 🙂


  • Jak najbardziej trzeba zagospodarować Loardie. Wystarczą nawet 2 osoby na danym terenie, aby narracja miała sens. Z mojej strony właśnie chciałabym zrobić coś z węgierskiej puszty gdzie osiedliły się ludy koczownicze, a z nich "nowi arystokraci". Mają właśnie zamiłowanie do koni, jakieś tradycje koczownicze są lekko barbarzyńscy ale ostatecznie nadal są "szlachetni". Podoba mi się tez wizja Natalii. Jak mówiłam z mojej strony mogę zrobić przelicznik koni, że każdy szlachcic który czuje się wybrańcem od koczowników będzie potrzebował mniej ziemi ale będzie musiał też dbać o swoje stado koni. 😉


  • @Cillian napisał w Kwestia Loardii:

    Problemem nie jest brak ludzi, ale brak ciekawości Loardii

    Tak, sedno w nijakości obecnie.

    @Joanna-Izabela napisał w Kwestia Loardii:

    Z mojej strony właśnie chciałabym zrobić coś z węgierskiej puszty gdzie osiedliły się ludy koczownicze, a z nich "nowi arystokraci". Mają właśnie zamiłowanie do koni, jakieś tradycje koczownicze są lekko barbarzyńscy ale ostatecznie nadal są "szlachetni". Podoba mi się tez wizja Natalii.

    CHyba da się te wizje pogodzić.


  • Myślę że już teraz możemy zacząć opisywać dokładniej geografie bo na razie mamy tylko 1 część - @Cillian masz ochotę? chyba każdy się tu zgadza, że stepy to fajny pomysł


  • A może w końcu zrobisz ta mapkę co jeszcze w KS zaczęliśmy, to bym dał opis Zommerland. A tak to mnie to trochę blokuje 🙂


  • Jaką mapkę? ;d bo serio nie pamiętam


  • Jak robiłem opis bitwy pod Sarba to podesłałem ci mapkę i do Bitwy i Zommerland z nazwami i szczegółowymi opisami... poszukaj sobie jak masz dostęp do poczty w KS