Nawigacja

    Cesarstwo Teutonii (Emporrak Teutonie)

    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Cesarski System Centralny
    • Główna
    • Discord
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy
    • Archiwalna strona Królestwa Teutonii

    Port Morski Srebrny Róg

    Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
    4
    15
    442
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Teutoński Lew
      Teutoński Lew ostatnio edytowany przez

      To, że coś ważnego miało wydarzyć się w stolicy, wyczuwał chyba każdy mieszkaniec miasta. W pałacu Jej Cesarskiej Mości trwały gorączkowe przygotowania . A gdy wybiła godzina 17:30, orszak w czarnych limuzynach wyjechał przez złotą bramę w kierunku portu morskiego Srebrny Róg, który na pewien czas został całkowicie zamknięty i sparaliżowany. Nie przeszkadzało to tłumom gapiów gromadzić się w oddaleniu i z rozgorączkowaniem wiwatować. Auta zatrzymały się niemal przy samym brzegu. Jeden z członków Loży Rycerskiej, która pilnie strzegła Cesarzowej w roli ochroniarzy i bodyguardów, otworzył drzwi samochodu. Najpierw pojawiła się stopa obuta w czerwoną szpilkę. Kamera telewizyjna zrobiła zbliżenie. Tak! Znawca Rodu Cesarskiego zatrudniony jako komentator wydarzeń, szybko i bezbłędnie ocenił, że noga należy do Jej Cesarskiej Mości Joanny Izabeli. Po chwili wyłoniła się jej głowa i reszta smukłej sylwetki. Zaraz za nią z auta wysiadła Natalia von Lichtenstein, dziś skryta pod chustą okalającą całą głowę i ciemnymi okularami w kształcie kociego oka. Na końcu sprężyście wysiadł Cillian Saerucaeg.

      Tymczasem do portu przybijał statek w dreamlandzkich barwach. Był to luksusowy królewski kuter rybacki. Nie było to bowiem żadną tajemnicą, że Jego Królewska Mość Aleksander miłował się w połowach na dużego zwierza i w drodze do Cesarstwa zamierzał wpłyną na wody, gdzie pływały wieloryby. Gdy tylko statek dobił, najpierw wniesiono ogromnego wieloryba. A zaraz za nim szedł Aleksander i kilka osób. Trudno było poznać z oddali jego towarzyszy, ponieważ na szybko zakładali mu królewski strój na ramiona, by prezentował się odpowiednio na spotkaniu z Jej Cesarską Mością. Najwidoczniej nie zdążył tego zrobić zanim dopłynął do Cesarstwa.

      Aleksander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Aleksander
        Aleksander @Teutoński Lew ostatnio edytowany przez

        Podczas gdy Jego Królewska Mość przygotowywał się do zejścia na ląd wraz z orszakiem, oczy wszystkich gapiów zwrócone były w kierunku statku, gdzie hasselandzcy uchodźcy i imigranci uwijali się przy zdobyczy króla Dreamlandu.

        text alternatywny

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
        • Joanna Izabela
          Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

          Joanna Izabela cierpliwe czekała aż Król Dreamlandu zajmie się swoim wielorybem. Podobno cierpliwość jest cnotą, a ssak ten faktycznie budził podziw.
          3c4a3c3b-ae3b-486c-ba19-ac11b3a44e2a-image.png

          Aleksander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Teutoński Lew
            Teutoński Lew ostatnio edytowany przez

            Ten post został usunięty!
            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • Nurdrun von Lichtenstein
              Nurdrun von Lichtenstein ostatnio edytowany przez

              Natalia stała również krok za Jej Cesarską Mością i czekała, aż jej pasierb, Aleksander, przygotuje się i podejdzie się przywitać. Przy okazji oglądała z zaciekawieniem wieloryba. Robił wrażenie.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • Aleksander
                Aleksander @Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Aleksander

                Zmarznięty z powodu wiatrów panujących na morzu oraz z powodu przyzwyczajenia do chłodnej aury w Ekorre JKM Aleksander zszedł z pokładu ubrany w czapkę z karakułów i podbity futrem płaszcz zimowy.

                text alternatywny

                Rozejrzawszy się po nabrzeżu dostrzegł swoją krewniaczkę i wraz z towarzyszącymi mu dworzanami sprężystym krokiem skierował się ku niej.
                -Asia! - zawołał błyskając w uśmiechu białymi zębami
                -Jak dobrze cię widzieć - dodał demonstrując świetną znajomość języka teutońskiego, jakkolwiek uważny słuchacz łatwo mógł dosłyszeć wymowę typową dla Dreamlandczyka

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Joanna Izabela
                  Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                  Król Dreamlandzki jak zawsze kaleczył teutońską mowę ale przynajmniej się starał.
                  -Witaj...Alusiu. Widzę, że niezłą sztukę złowiłeś, zresztą jak zawsze - powiedziała Joanna - Pozwolisz, że teraz orkiestra odegra na twoją część twój hymn.

                  Cesarzowa wiedziała ze Aleksandrowi jest zimno, nie przywykł do warunków jej kraju, jednak ceremoniał tego wymagał. Zresztą czerpała z tego nawet małą satysfakcje.

                  Gdy dała znak można było usłyszeć melodie dobrze znaną każdemu ogarniętemu dreamlanczykowi.

                  Aleksander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Aleksander
                    Aleksander @Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                    Król Dreamlandu i Scholandii cierpliwie odsłuchał hymn królewski w wykonaniu teutońskim uśmiechając się w duchu. W istocie orkiestra teutońska ten hymn zmasakrowała, jakkolwiek dreamlandzka kurtuazja nie pozwalała mu zwrócić na ten fakt uwagi.
                    -Co za miejsce - wymamrotał do adiutanta - Takie zimno... - zawiesił głos na wyjątkowo piskliwy dźwięk trąbki - Nie do życia - wzdrygnął się

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Nurdrun von Lichtenstein
                      Nurdrun von Lichtenstein ostatnio edytowany przez

                      Natalia lekko dygnęła Aleksandrowi na powitanie i cierpliwie wyczekała aż hymn dobiegnie końca. Słysząc słowa Króla, pozwoliła sobie powiedzieć do Jej Cesarskiej Mości:

                      -- Wasza Cesarska Mość, może powinniśmy szybko udać się do Pałacu? - zapytała, łapiąc się za ramiona, by rozgrzać nieco zziębnięte ciało.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Joanna Izabela
                        Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                        Joanna Izabela widząc trzęsącego się Króla Dreamlandu, miała nadzieje, że to faktycznie tylko z zimna.
                        -Skoro już po hymnie to warto przywitać was na teutońskiej ziemi czymś tradycyjnym na rozgrzanie -tutaj przed delegacją Dreamlandu pojawił się kieliszek z śliwowicą - No to za spotkanie!

                        Aleksander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • Aleksander
                          Aleksander @Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                          Król z wdzięcznością przyjął kieliszek i jednym płynnym ruchem wypił za spotkanie kiwając bratanicy głową. Po chwili zadarł głowę w górę i spostrzegł, iż zaczął padać śnieg.

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Joanna Izabela
                            Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

                            Joanna Izabela zwróciła się do Natalii
                            -Faktycznie czas zmienić miejsce na cieplejsze. Mam nadzieje ze podróż będzie spełniała Waszej Królewskiej Mości wymagania.

                            Aleksander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Aleksander
                              Aleksander @Joanna Izabela ostatnio edytowany przez

                              Król Dreamlandu dostrzegłszy kątem oka przygotowane samochody na początku nie zwrócił na nie uwagi. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że samochody te wydają się mu dziwnie znajome. Przyjrzawszy się im uśmiechnął się po raz drugi podczas wizyty.
                              -Ileż wspomnień - powiedział do bratanicy - Nie dość, że Przedbieda to jeszcze w moim ulubionym kolorze - dodał ukontentowany.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • Teutoński Lew
                                Teutoński Lew ostatnio edytowany przez

                                Zebrani wsiedli do limuzyn i ruszyli w drogę do Pałacu.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • first-post
                                  last-post