Nawigacja

    Cesarstwo Teutonii (Emporrak Teutonie)

    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Cesarski System Centralny
    • Główna
    • Discord
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy
    • Archiwalna strona Królestwa Teutonii

    Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

    Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
    13
    175
    24050
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Heinz-Werner Grüner
      Heinz-Werner Grüner ostatnio edytowany przez

      Wtem spod stołu wyłonił się Gruner i zaczął się wydzierać:
      -Mam, Wasza Królewska Mość, mam ten kolczyk! Znalazł się - po czym wręczył złotą(platyna? tylo pytam?) biżuterię jego właścielowi...Królowi Aleksandrowi...

      -Wasza Książęca Wysokość @Natalia-Helena-von-Lichtenstein-Hergemon czy można liczyć na jakąś muzykę do potańczenia?-zapytał

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
      • Aleksander
        Aleksander ostatnio edytowany przez

        Ucieszony król Dreamlandu nie posiadał się z radości - Naprawdę?! Naprawdę udało się go panu znaleźć? - syn arcyksięcia wylewnie podziękował za odnalezienie zguby - Oczywiście należy się znaleźne... - król urwał na chwilę po czym odchrząknął i kontynuował - Może napije się pan ze mną w ramach znaleźnego spirytusu?

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
        • Wojciech Hergemon
          Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

          Po kolejce spirytusu Król Dreamlandu zrobił taką minę, że graf chcąc przełamać ciężką atmosferę panującą przy stoliczku rzucił – Aluś się zaraz porzyga! Zróbmy głosowanie kogo powinien obrzygać. Ja głosuję za kandydaturą tej hostessy co nie chciała mnie wpuścić.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
          • Heinz-Werner Grüner
            Heinz-Werner Grüner ostatnio edytowany przez

            -Nie śmiałbym odmówić Waszej Królewskiej Mości- po czym podsunął kieliszek do butelki trzymanej przez króla Aleksandra. Pomyślał, zbił...
            Sięgnął po szklankę... Spojrzał na "współtowarzysza tej chwili"...Ten zanegował. Gruner znów rzucił szkłem o podłogę...Wziął wazon...

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • Aleksander
              Aleksander ostatnio edytowany przez Aleksander

              Król nalał hojnie do wazonu przelewając prawie połowę butelki, a następnie wzniósł toast - Za przyjaźń narodów! - ryknął głośno i nie czekając na towarzysza wypił całość jednym haustem

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
              • Andrzej Fryderyk
                Andrzej Fryderyk ostatnio edytowany przez

                Słysząc słowa o Auterze, odwrócił się w stronę gościa.

                – Och dzień dobry! Jak miło tu Pana widzieć i gościć! Jak Wam się podoba bankiet?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                • Ametyst Faradobus
                  Ametyst Faradobus ostatnio edytowany przez

                  Nie mogę powiedzieć, abym takich nie lubił. Nawiasem mówiąc na wszelki wypadek wziąłem ze sobą trochę bimbru wysokiej jakości upędzonego w moich weerlandzkich dobrach rodowych. Byle gównem Was nie poczęstuję, raczej nie oślepniecie, ale jest to opcja dla odważnych. W każdym razie dwa baniaki leżą w samochodzie.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                  • Nurdrun von Lichtenstein
                    Nurdrun von Lichtenstein ostatnio edytowany przez Nurdrun von Lichtenstein

                    -- Witajcie. – odpowiedziała Natalia, nie zdradzając ani szczególnego entuzjazmu ani niechęci. – Widzę, że doskonale się bawicie, na tym mi zależało. – powiedziała, po czym wyciągnęła rękę do Jul na powitanie. – My się chyba jeszcze nie znamy. Natalia von Lichtenstein. – przedstawiła się. – Cieszę się, że podobał się Pani pokaz. Mam nadzieję, że Wojciech nie będzie szczędził środków, by zakupić Pani którąś z tych pięknych kreacji. Widziałabym Panią w czerwonym płaszczu. – zaproponowała, licząc na to, że Jul podłapie i jej były mąż wyjdzie uboższy o parę tysięcy kr. Potem skierowała się do Heinza. – Oczywiście. – cmoknęła głośno, a jedna z „mikołajek” podeszła, odebrała rozkaz i ruszyła w stronę zespołu, który zaczął grać muzykę do tańca. – A teraz wybaczcie, ale chciałabym również powitać pozostałych gości. – tymi słowami obróciła się i ciągnąć Pana Potockiego ze sobą skierowała się do stołu, gdzie gromadzili się Andrzej Fryderyk, Joanna Izabela i inni goście, których… o dziwo … nie znała. A przecież zaproszenia wybierała osobiście… Tak czy inaczej nie chciała więcej męczyć się w tym towarzystwie.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                    • Wojciech Hergemon
                      Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez Wojciech Hergemon

                      – Tak szybko uciekła, że nie zdążyłem spytać, czy pożyczy mi mój odrzutowiec... – westchnał graf – Aluś, może ty spytasz mamy, czy mi pożyczy?

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                      • Joanna Izabela
                        Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

                        -O bimber! Do odważnych świat należy, trzeba próbować nowości - mówiąc to spojrzała na Andrzeja i Cilliana - ale mam nadzieje, że nie sama...ooo Natalia! chcesz spróbować wybitnego trunku oferowanego przez naszego gościa?

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • J
                          Jul ostatnio edytowany przez

                          Jul odmachała organizatorce, ale tej już nie było. Przy stole zaś toczyła się dyskusja, gdzie powinna wylądować zawartość żołądka Alusia.

                          -Myślę, że na jego własne buty - rzekła podnoszą jedną brew. A potem szepnęła Wojciechowi do ucha - jeszcze jedno słowo usłyszę od ciebie o odrzutowcu, a marny twój los.

                          Wojciech Hergemon 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                          • Andrzej Fryderyk
                            Andrzej Fryderyk ostatnio edytowany przez

                            – Lichego trunku się nie spodziewam! Pewnie że skosztujemy.

                            Zauważył Natalię zmierzającą do ich stolika

                            – Choć Natalia, skosztujemy trunku wprost od naszego gościa.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                            • Wojciech Hergemon
                              Wojciech Hergemon @Jul ostatnio edytowany przez

                              – Moja droga, nie wiem czy wiesz, ale 5 minut temu uciekł ci rejsowy bombardier do Grodziska, kolejny leci chyba w sobotę. Myślisz, że czemu robię podchody pod ten samolot? – wyjaśnił z miną zbitego psa graf.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                              • Ametyst Faradobus
                                Ametyst Faradobus ostatnio edytowany przez Ametyst Faradobus

                                Adolf, bring bitte uns den Bimber - zwrócił się do swojego hirschberskiego adiutanta
                                Jawohl Majestät - odrzekł adiutant i kilka minut później wrócił z dwoma baniakami gotowymi do skonsumowania

                                Pijcie raczej szybko, to nie jest do delektowania się.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • Ludwik Tomović
                                  Ludwik Tomović ostatnio edytowany przez

                                  Aaa można zaryzykować i z bimbrem - powiedział Ludwik podstawiając swoją szklanicę i zdając się nie dostrzegać wzroku swojej partnerki.

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                  • J
                                    Jul ostatnio edytowany przez

                                    -Tak! Na pewno wsiądę do przeklętego odrzutowca, o którego kłócicie się od tak długiego czasu! - Jul była mocno zirytowana bezmyślnością tej propozycji! Zegarek nie pasował jej do stroju, więc go nie wzieła. Teraz dodatkowo zdenerwowała się tym, że Wojciech jej nie ostrzegł, że jest tak późno wcześniej - OWszem! Odleciał samolot beze mnie! Ale jeśli to dla ciebie taki problem, by mnie przenocować jeszcze parę dni i wolisz wsadzić mnie w przeklęty, niepewny środek transportu, to sobie daruj! Poradzę sobie!! - wykrzyczała w jego kierunku.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                    • Heinz-Werner Grüner
                                      Heinz-Werner Grüner ostatnio edytowany przez

                                      Gruner wypił do dna z wazonu - podziękował JKM Aleksandrowi i znów jął przemawiać:
                                      -Szanowni Państwo, miło było spedzić czas z Państwem. To dla mnie zaszszszczyt i ho-ho...honor- w końcu wydukał - Muzyka gra, nogi nie chcą ustać. Czas na parkiet, serce nie sługa. Trzeba szukać drugiej połówki...
                                      Gruner po raz n-ty skłonił się nisko wszystkim, po czym ruszył w stronę parkietu. Podszedł do "DJ'a" i poprosił o stosowną muzykę, która po chwili zabrzmiała:
                                      Maestro!

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                      • Joanna Izabela
                                        Joanna Izabela ostatnio edytowany przez Joanna Izabela

                                        -Panowie polewajcie, kobiecie nie wypada - tutaj spojrzała z wyrzutem na wszystkich obecnych mężczyzn przy jej stoliku.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                        • Ludwik Tomović
                                          Ludwik Tomović ostatnio edytowany przez

                                          Ludwik nachylił się przez stół i polał Joannie od serca.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                          • Nurdrun von Lichtenstein
                                            Nurdrun von Lichtenstein ostatnio edytowany przez

                                            --Witam Państwa. - przywitała się uprzejmie. Zwykle pijała lekkie alkohole, ale tym razem miała silną ochotę spróbować czegoś mocniejszego. - Aaa... chętnie. - chwyciła kieliszek i przechyliła. Paliło tak mocno, że aż zakaszlała. Złapała się Andrzeja. - Och, przepraszam. Rzadko pijam takie ogniste alkohole... - wyznała i zaczęła rozglądać się pilniej, szukając pewnej zaproszonej osoby, ale jej nie spostrzegła. Zawiedziona złapała się zapobiegawczo ramienia Andrzeja i wzięła kieliszek z powrotem do ręki. - Mogłby mi Pan jeszcze polać? Zapytała nieznanego sobie jegomościa z wąsem.

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                            • first-post
                                              last-post