https://www.youtube.com/watch?v=VQH-LWB1Jnc&list=PLBKadB95sF46sIN2fmEWPPzlCeRXx-Lio&index=22
Medalion prześlizgnął się przez czarne włosy Nurdrun i pobłyskując oślepiającym blaskiem spoczął w należytym miejscu poniżej odsłoniętego dekoltu, gdzie odtąd miał zagrzać swoje miejsce.
Gdy słowa Jej Cesarskiej Mości ucichły, zawtórowały jej znów złowieszcze trąby, wzbudzając w zebranych mimowolny dreszcz. To była wiekopomna chwila. Nowy początek nie tylko dla przeoryszy, ale i dla teutońskiej armii.
Nurdrun uniosła wzrok, by ujrzeć oczy Cesarzowej, a gdy ich surowe spojrzenia kryształowych tęczówek zetknęły się, przytaknęła głową lekko na znak, że przyjmuje swoje brzemię.
Po tym powstała, prostując się i przeszła na prawicę Władczyni. Obróciła się zamaszyście, uniosła w górę swój miecz. W drugą rękę ujęła długi tren sukni i płynnym ruchem obcięła go. Rzuciła go pod nogi na znak, że ceremonia dokonała się.
Wszyscy zebrani powstali z miejsc i zaczęli wiwatować:
-- Vivat Teutonia!