Nawigacja

    Cesarstwo Teutonii (Emporrak Teutonie)

    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Cesarski System Centralny
    • Główna
    • Discord
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy
    • Archiwalna strona Królestwa Teutonii

    Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021

    Życie Teutonii (Úr Teutonienlejb)
    13
    175
    24050
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Wojciech Hergemon
      Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez Wojciech Hergemon

      – Jak zawsze oszukali nas, o dwudziestej miał być jakiś bankiet… – graf patrzył ze smutkiem na puste talerze i pustą filiżankę po herbacie.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
      • Michał Jerzy Potocki
        Michał Jerzy Potocki ostatnio edytowany przez

        -- Drodzy Państwo. - zwrócił się Michał na sali do zebranych gości. --
        Niedługo rozpocznie się wyczekiwany przez nas bankiet. Niestety ale jest chwilowa obsuwa czasowa. Potrawy zostaną podane niedługo, prosimy o zostanie na sali i skosztowanie kieliszka musującego białego wina. Taką informację otrzymałem od gospodarza dzisiejszego wydarzenia.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Cillian
          Cillian ostatnio edytowany przez

          -Kim w ogóle jest ten, hm, Cudzoziemiec?- Kiwną głową w stronę Skarlandczyka. -Kolejny pretendent do tytułu męża Arcyksiężnej? Natalia musi mieć już cały harem takich.

          Michał Jerzy Potocki 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
          • Michał Jerzy Potocki
            Michał Jerzy Potocki @Cillian ostatnio edytowany przez

            @Cillian Dobry wieczór. Hmm.. Kojarzę skądś Pana.. A no tak. Poznaliśmy się w parku. Cudzoziemiec.. hah.. Czyżbym poznał mojego konkurenta?
            No ale cóż się dziwić, skoro Pani Natalia taka piękna, nie dziwota, że mężczyźni się za nią oglądają i tracą głowę. Ciekawe czemu Pan Graf stracił głowę i oddalił taką perłę?
            - spojrzał w stronę Grafa Wojciecha.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • Heinz-Werner Grüner
              Heinz-Werner Grüner @Jul ostatnio edytowany przez

              @Wojciech-Hergemon napisał w Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021:

              – Tytuł wicehrabiny przysługuje Jul Altrimenti, nie wiem czy już się znacie? Ja natomiast jestem jeszcze grafem. Bardzo udany pokaz mody, ale czekamy już powoli na ten bankiet. Pański projekt zrobił wielkie wrażenie na wicehrabinie Altrimenti, prawda Jul? – graf zwrócił się do swojej towarzyszki – To ta kreacja, w której wystąpiła moja była żona. – dodał szeptem.

              -Ależ oczywiście grafie Hergemon... Przy wicehrabinie, to i Szanowny jest wicehrabią... - próbował wesoło zagaić obywatel Monarchii.

              @Jul napisał w Dom Mody Auterra kolekcja zima 2020/2021:

              Obok Wojciecha pojawił się jakiś mężczyzna. Jakby gdzieś go, ale nie dziś, widziała.. hmm. - skąd inspiracja do stworzenia tych dzieł?

              -Wicehrabino spotkaliśmy się kiedyś na plaży w Baridasie... Nie pamiętam nazwy...to jest mniej ważne. Witam uniżenie - skłoniwszy się ponownie.
              -Co do inspiracji... Jestem podóżnikiem i ostatnimi czasy często bywałem na Ziemi Francisza Józefa. Tam znajduje się tyle dóbr natury, że nie sposób zaczerpnąć ispiracji - Gruner rozmarzył sie nieco. Szybko jednak się ocknął z zamyślenia i rzekł:
              -To co Meine Damen und Herren, o przepraszam Panie i Panowie, toast?- zaproponował.
              -Za wspólne szczęście grafa i wicehrabiny! - skinął głową w ich stronę i przechylił to co miał pod ręką. Szybko nalał coś ponownie ze stojącej butelki.
              -Za Arcyksiężną i Jej wspaniałe widowisko! - znów przechylił, wypił, otrząsnął się i nalał z powrotem.
              -I za Cesarza Franciszka Leopolda i Cesarzową Joannę Izabelę! - I jak łatwo się domyśleć powtórzył czynność, w kolejności jak wcześniej.
              Następnie inni zasiedli przy stole wznosili swoje toasty i pili do dnia... A Gruner tylko słabł w oczach...

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
              • Cillian
                Cillian ostatnio edytowany przez

                -Ma pan bardzo wspaniały słuch- Warknął Cillian, nie bardzo zachwycony tym, że ktoś jest tak bezczelny by podsłuchiwać do rozmowy pomiędzy Jego Królewską Mością a Lordem Zarządcą. -Proponuję nie sugerować takich rzeczy, nawet na prywatnych baletach.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                • Ludwik Tomović
                  Ludwik Tomović ostatnio edytowany przez

                  text alternatywny

                  Ludwik Tomović wraz z partnerką z zaciekawieniem przyglądali się pokazowi, a po jego zakończeniu udali się do Sali Bankietowej. Uwagę Ludwika przykuł stół z przekąskami. Te mini tortille są nie mniejszym dziełem sztuki niż kreacje z pokazu - powiedział do stojących za nim w kolejce gości.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                  • J
                    Jul ostatnio edytowany przez

                    -Ach, już pamiętam! Stąd Pana kojarzę! - faktycznie przypomniała sobie, że umawiali się, że mężczyzna, który w swojej podróży zwiedzać Baridas postanowił, napisze relację o tym do gazety, której ówczas była redaktor naczelną. Jak się można było domyśleć, nie uczynił tego... Jul zrobiła jednak poker face i przemilczała to.

                    -Panie Gruner, jaki jest pański kolejny cel podróży? I chciałabym jeszcze dopytać, czy kreacje są inspirowane, ogólnie kobietami, czy też są stworzone dla Natalii?

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                    • Heinz-Werner Grüner
                      Heinz-Werner Grüner ostatnio edytowany przez

                      Gruner postanowił przemilczeć deklarację napisania "czegoś" do baridajskiej gazety. Liczył tylko, że teraz to juz bedzie mu zapomniane.
                      -Stworzone są dla Domu Mody Auterra na prośbę arcyksiężnej. W zasadzie to przeczytałem gdzieś ogłoszenie w tej sprawie, skontaktowałem się i rozrysowałem co i jak, a ksieżna już sama wiedziała co z tym robić. - Gdyby przybysz był dalej kuszony opowiadaniem o sobie to zapewne wszyscy szybko by posnęli...więc zmienił temat na...inny.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                      • Aleksander
                        Aleksander ostatnio edytowany przez

                        Głodny i rozdrażniony król zaczął się wiercić na swoim miejscu w oczekiwaniu na kolację
                        -Zamawiamy pizzę? - rzucił wesoło do ojca i jego towarzyszki - Bo chyba się nie doczekamy niczego do jedzenia, a potpourri, jak ten miły Teutończyk - tu wskazał dłonią na jednego z gości - Raczej nie zamierzam spożywać

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • Wojciech Hergemon
                          Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                          – Kurwa, no nie doczekamy się już tego bankietu. – graf z irytacją spojrzał na swojego IWC i wyjął kieszeni marynarki paczkę czipsów o smaku bekonu, takich w czerwone paseczki, którą otworzył i położył na środku stoliczka. – Częstujcie się, bardzo dobre. Panie Grüner, co słychać w Wiedniu?

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                          • Aleksander
                            Aleksander ostatnio edytowany przez

                            Król Dreamlandu poczęstował się kilkoma czipsami, a następnie polał kolejną kolejkę.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                            • Nurdrun von Lichtenstein
                              Nurdrun von Lichtenstein ostatnio edytowany przez

                              Gdy brawa ucichły, Natalia von Lichtenstein znów zabrała głos.

                              -- Wszystkie nasze kreacje można zakupić w licytacji, która odbędzie się pod artykułem, który zostanie w najbliższych dniach opublikowany na łamach Gazety Teutońskiej. Cena wywoławcza to 500 kr. Zebrane fundusze zostaną przeznaczone na wynagrodzenia dla projektantów. Serdecznie dziękujemy za udział, Państwa uwagę i zakup kreacji. Tymczasem zapraszam na obiecany bankiet. Wystarczy przejść do Sali bankietowej obok. Zapraszam! – po tych słowach ukłoniła się i zeszła ze sceny za kulisy.
                              Barierki zagradzające wejście do sali bankietowej zostały usunięte na bok.

                              Sala bankietowa utrzymana była w podobnym stylu, co aula pokazowa. W jednym z kątów na niewielkiej scenie rozłożył się zespół jazzowy, przygrywający budującą ekskluzywny nastrój nutę. Pod jedną ze ścian rozstawiono stoły z bufetem, na którym znajdowały się najróżniejsze frykasy, począwszy od słodkości przez wytrawne przekąski. W sali na środku stały stoliki bankietowe, przy których można było spocząć z drinkiem i porozmawiać. Po sali dalej krążyły urodziwe hostessy, proponując najróżniejsze alkohole. Przez wyjście tarasowe można było udać się na zewnątrz, gdzie każdy palacz mógł prowadzić rozgorzałe dyskusje.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 5
                              • Aleksander
                                Aleksander ostatnio edytowany przez

                                Król Dreamlandu podszedł do swojej matki i ją uścisnął
                                -Mamo! Cóż za pokaz - zaczął wylewnie - A te kolory! Takie żywe - syn organizatorki paplał radośnie - Zajęliśmy świetny stolik z tatką i moją nową mamusią - urwał i zawahał się na moment - Może do nas dołączysz?

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 4
                                • J
                                  Jul ostatnio edytowany przez

                                  Natalia pięknie przemawiała w akompaniamencie burczenia brzuchów swojego syna i eksmęża. Gdy skończyła, wszyscy zaczęli bić brawa!

                                  Jul też szła w kierunku jedzenia. -Wojciech, znowu się nażarłeś cipsów przed jedzeniem! Będziesz mieć zgagę, jak ostatnio! - wygłosiła mu reprymendę nakładając na talerz śledziowe koreczni z cebulą.

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                  • Wojciech Hergemon
                                    Wojciech Hergemon ostatnio edytowany przez

                                    – Strasznie mnie już ssało w żołądku. Pamiętasz kiedy ostatni raz coś jedliśmy? Zobacz ile ludzi się zleciało, trzeba wziąć na zapas, bo nam wszystko wyżrą. O! Wątróbki jesiotrów! Jadłaś kiedyś? – zachwycił się graf.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                    • Nurdrun von Lichtenstein
                                      Nurdrun von Lichtenstein ostatnio edytowany przez Nurdrun von Lichtenstein

                                      Natalia zeszła ze sceny, żeby szybko poprawić swoją kreację. Odpięła zapinki futra, aby ukazać kuszący dekolt w kształcie serca i przykuwający wzrok diament na łańcuszku. Futro nadal pozostawało zawieszone na jej ramionach, ale dawało więcej swobody. Po tym szybkim krokiem ruszyła do gości.

                                      Gdy wkroczyła do Sali i zobaczyło ilość przybyłych gości, poczuła się spełniona i dowartościowana. Szczęścia nie byłoby końca, gdyby nie Aluś… Jego słowa były tak miłe, że objęła go i pogłaskała po głowie, ale potem znowu … znowu wspomniał o Wojciechu, który krążył nad nią jak czarne chmury. Objęła wzorkiem jego towarzyszkę.

                                      „Młoda, ładna.” – pomyślała i tak, zakłuło. Nerwy podniosły odrobinę ciśnienie w jej żyłach, ale szybko powrócił rozum, podpowiadając. – „Niech ona się z nim teraz męczy.”

                                      Rozejrzała się po Sali w poszukiwaniu pewnego gościa, którego nie zauważyła na pokazie, a na którego obecność bardzo liczyła. Ponieważ go jednak nie znalazła, jej wzrok spoczął na Panu Potockim. Zgarnęła go po drodze, „wieszając się” niemal na jego ramieniu.

                                      -- Panie Michale. Dotrzyma mi Pan towarzystwa? – zapytała, uśmiechając się i ciągnąc go do stolika, gdzie stali Wojciech, jego kochanka i Aluś.

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 3
                                      • J
                                        Jul ostatnio edytowany przez

                                        -A wrzuć kilka! - Jul uświadomiła sobie jednak, że jej obcisła sukienka nie będzie wyglądać dobrze, gdy tyle zje, przerzuciła więc część na talerz Wojciecha - Masz już, co chcesz? Powinniśmy zahaczyć jeszcze o alkohol, wiesz?

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                        • Andrzej Fryderyk
                                          Andrzej Fryderyk ostatnio edytowany przez

                                          – Och mówisz o panu Potockim? – zapytał Lorda Zarządcy? – Toż to Książę Skarlandu, następca Skarlandzdkiego tronu i Kanclerz Wielki Rzeczpospolitej. Dostał zaproszenie od naszej Natalii na to spotkanie.

                                          Usłyszawszy o otwarciu sali bankietowej powiedział do towarzyszy

                                          – Idziemy coś zjeść? Też idziesz prawda Joa… Joanno?

                                          Nagle zauważył że Joanna zniknęła z jego boku, ledwie dostrzegł ją zmierzającą do sali bankietowej. Jakim cudem przemieściła się tak szybko? – zapytał w myślach.

                                          Gdy podążyli do sali, dołączył do Cesarzowej, która wybrała sobie już talerz rozmaitych frykasów. Zasiedli wspólnie przy jednym stoliku.

                                          – Dołącz do nas Cillian! – powiedział do Lorda Zarządcy.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                          • Aleksander
                                            Aleksander ostatnio edytowany przez

                                            Król Dreamlandu zaciągnął swoją matkę do stolika umiejętnie żonglując talerzami z dziczyzną i kieliszkami ze śliwowicą.
                                            -Musicie koniecznie się poznać! - zawołał radośnie gdy dotarł już do swojego stolika

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                            • first-post
                                              last-post